Tempus fugit

Przygotowując ten artykuł redakcyjny, mija prawie rok od naszego zarządzania jako redaktorzy JCI. Poprzedni redaktorzy czasopisma powiedzieli mi, że ocena rękopisów złożonych w szerokim zakresie tematów i specjalności była atrakcją dla ich czasu jako JCI Editor. W moim przypadku stwierdziłem, że nie jest to mniej prawdziwe, i mogę z przekonaniem mówić, że cały zespół redakcyjny odczuwa taką samą przyjemność. Kiedy zastanawiam się nad minionym rokiem, uderzają mnie uczucia, które rozciągają się od ogromnego przywileju, aż po ogromną odpowiedzialność, czasami blisko apoplektycznego oszołomienia. Zacznę od przywilejów. My w redakcji mamy wyjątkową możliwość czytania i decydowania, czy publikować najnowsze odkrycia naukowe w całym spektrum biomedycyny. To niesamowite doświadczenie, które obejmuje poczucie, że jesteś w sercu ducha nauki. Dr Robert J. Lefkowitz mówił o duchu naukowym podczas swojej prezydenckiej przemowy do American Society for Clinical Investigation w kwietniu 1988 r. (1). Stwierdził, że prawdziwy duch nauki dotyczy postawy lub podejścia do badań naukowych, które inspirują, przenikają i przenikają całe przedsiębiorstwo . W swoim przemówieniu skupił się na trzech elementach tego naukowego ducha: entuzjazmie, kreatywności i uczciwości. Wybrałem członków zarządu JCI nie tylko ze względu na ich wiedzę w dziedzinie naukowej, ale także z zamiłowania do nauki i nowych odkryć. W istocie te osoby naprawdę obejmowały ducha nauki. W tym czasie nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo korzystamy z pomocy darów, które dajesz nam każdego dnia: dar dzielenia się najcenniejszymi odkryciami i kreatywnością. Wraz z tym przywilejem poznawania cudownych odkryć, które popełniłeś, jest odpowiedzialność. W ciągu ostatniego roku Redakcja otrzymała około 3700 oryginalnych zgłoszeń i ponad 800 poprawek. Chociaż jestem głęboko przekonany, że nie mamy obowiązku publikowania pracy każdego z nas, mamy obowiązek być troskliwym, dokładnym i okazywać najwyższy szacunek autorom, którzy wybrali nas do rozważenia ich pracy do publikacji. Biorąc pod uwagę, że około 70% z przesłanych manuskryptów nie jest wysyłanych do recenzji, nieuniknione jest, że nie wszyscy autorzy będą zadowoleni z naszej decyzji. Czasopismo ma długą historię publikacji, która jest rygorystycznie wykonywana, a także pokazuje nowy wgląd w mechanizm choroby. To sprawiło, że JCI jest wysoce selektywnym miejscem, co oznacza, że czasopismo dostarcza o wiele więcej odrzuceń niż akceptacji. Niewątpliwie odrzuciliśmy dokumenty, które ostatecznie okazały się ważnymi odkryciami
[przypisy: ciasto z owocami przepis, sanatorium krus kołobrzeg, okulary przeciwsłoneczne z filtrem ]
[patrz też: poradnia onkologiczna gdynia, patryk pniewski wikipedia, actisoftin cena ]